Symbol senny
Struś

Sen o strusiu: co oznacza?

Co oznacza sen o strusiu: chowanie głowy w piasek jako unikanie prawdy, oraz jak to zachowanie czytają różne tradycje.

Struś we śnie niesie zwykle ciężar znanego powiedzenia o chowaniu głowy w piasek — ptak, który mimo skrzydeł nie potrafi latać, a jego przysłowiowe zachowanie oznacza raczej unikanie niewygodnej prawdy niż samo zwierzę.

Struś biegnie szybko i pewnie przez otwarty teren, z wysoko uniesioną głową. Odzwierciedla to często, że śniący naprawdę stawia czoła trudnej sytuacji, z realną siłą, zamiast jej unikać.

Struś chowa głowę w piasek, podczas gdy niebezpieczeństwo się zbliża. Wskazuje to najczęściej na realną obawę przed unikaniem czegoś, czemu trzeba by stawić czoła — zaprzeczenie, które nie sprawia, że zagrożenie naprawdę znika.

Wielkie jajo albo gniazdo strusia. Gdy sen skupia się nie na ptaku, lecz na tym, co pilnuje, obraz zwykle dotyczy przedsięwzięcia dużego, kruchego i wystawionego — czegoś, co leży na otwartej ziemi i czego nie da się schować.

Struś atakujący albo kopiący. Ten wariant zaskakuje śniących, bo przeczy przysłowiu. Zwykle dotyczy kogoś albo czegoś, co uchodziło za nieszkodliwe i okazało się zdolne uderzyć — również własnej złości, która przez długi czas była brana za bierność.

Warto przy tym wiedzieć, że sam obraz jest fałszywy: strusie nie chowają głowy w piasek. Pochylają ją do ziemi, żeby jeść i połykać żwir, obracają dziobem jaja w gnieździe wykopanym w ziemi, a w zagrożeniu kładą szyję płasko wzdłuż gruntu, co z daleka wygląda jak ptak bez głowy. Przysłowie jest więc błędnym objaśnieniem zachowania prawdziwego — i tyle samo można powiedzieć o niejednym ludzkim wyparciu.

Spojrzenia różnych tradycji

Struś jest ptakiem Arabii i to jest pierwsza rzecz do powiedzenia, bo powszechnie sądzi się inaczej. Struś arabski występował na całym półwyspie i na pustyni syryjskiej jeszcze w połowie XX wieku, jego skorupy jaj są w archeologii regionu pospolite, a naʿāma jest utrwaloną postacią poezji przedmuzułmańskiej, gdzie samiec dostarcza jednego ze stałych porównań szybkości. Nie jest to zwierzę obce kulturze, z której wyszedł klasyczny korpus senny, a jego nieobecność w danym haśle nie tłumaczy się geografią.

Odczytania, jakie tradycja z nim wiąże, obracają się wokół dwóch rzeczy, którymi ten ptak po prostu jest: bardzo szybki po ziemi i niezdolny do lotu. Ptak, który nie może obrać drogi obieranej przez ptaki, a wszystko wyprzedza na tej, którą obiera, czyta się jako zdolność, która nie dotrze spodziewaną drogą, i dotrze inną.

Zaznaczmy uczciwie zakres tego, co tu wiadomo: nie mamy zlokalizowanego hasła kompendium dla naʿāmy i powyższe odczytanie wyprowadzamy z poświadczonych cech ptaka, nie z tekstu. Dlatego nie podajemy tu ustalonego orzeczenia ani nie wskazujemy interpretatora z nazwiska. To, co jest rozstrzygnięte, to fakt przeciwny obiegowemu: twierdzenie, że ten ptak leży poza światem tej tradycji, jest po prostu nieprawdziwe.

Psychologia analityczna czyta schowaną głowę jako najprostszy dostępny obraz obrony: czegoś już zarejestrowanego i rozmyślnie nieoglądanego. Sedno leży w koszcie tej obrony — utrzymywanie spostrzeżenia poza świadomością jest pracą, i to tą samą pracą, która rozwiązałaby sprawę, gdyby została włożona do przodu.

Zwierzę czyni drugą połowę tego odczytania niezwykle dosłowną, bo struś naprawdę jest szybki: to najszybszy ptak na ziemi i ucieka większości tego, co go goni. To samo ciało, które dostarcza obrazu nieoglądania, dostarcza obrazu ucieczki faktycznie dostępnej.

Samo zakopywanie głowy jest zaś wynalazkiem europejskim o dającym się wskazać początku: Pliniusz Starszy w Historii naturalnej napisał, że strusie wtykają głowę i szyję w krzak i wyobrażają sobie, że reszta ich jest schowana, i stamtąd powiedzenie rozeszło się po wszystkich językach Europy. Obraz, który śniący dziedziczy, jest więc błędnym objaśnieniem prawdziwego zachowania — czymś zaobserwowanym trafnie i wytłumaczonym opacznie, co jest zarazem niezłym opisem samej obrony.

Struś nie jest natomiast zwierzęciem chińskim i ludowy materiał senny nie ma dla niego hasła. Przybył jako osobliwość, nie jako zwierzę wsi, i zapisuje to nazwa, pod którą przybył: 鸵鸟 (tuóniǎo) znaczy „ptak wielbłąd”, dokładnie tak samo jak greckie strouthokamelos, łacińskie Struthio camelus i perskie szotormorgh. Każdy język, który zetknął się z tym ptakiem z zewnątrz, sięgnął po wielbłąda.

Jedyne utrwalone chińskie wyrażenia o strusiu są współczesne i zapożyczone: mówi się 「鸵鸟心态」 (tuóniǎo xīntài, „strusia mentalność”) i 「鸵鸟政策」 (tuóniǎo zhèngcè, „strusia polityka”), oba są w obiegu, oba znaczą świadome unikanie i oba są kalkami opisanego wyżej przekonania europejskiego, a nie rodzimą obserwacją. Rodzime są natomiast dwa inne zwroty i to po nie chiński czytelnik sięga najpierw: 「掩耳盗铃」 (yǎn ěr dào líng, „zatkać sobie uszy i kraść dzwon”), o złodzieju, który nie słysząc dzwonu, sądzi, że nikt go nie słyszy — czyli o oszukiwaniu samego siebie; oraz 「眼不见为净」 (yǎn bù jiàn wéi jìng, „czego oko nie widzi, to czyste”), o spokoju kupionym nieoglądaniem. Znaczeniowo są blisko strusiej mentalności, lecz pochodzą skądinąd, i warto tego nie mylić: pierwsze jest chińskim przysłowiem, drugie chińskim powiedzeniem, a „struś” w obu tych rolach jest przybyszem.

Twój sen był inny?

Opowiedz nam dokładnie, co widziałeś — nasza starannie wytrenowana AI przeanalizuje każdy niuans Twojego snu.

Uzyskaj osobistą interpretację