
Sen o chomiku: co oznacza?
Co oznacza sen o chomiku biegnącym w kołowrotku lub gromadzącym zapasy, i jak różne tradycje sennikowe odczytują ten obraz.
Chomik we śnie definiuje się przez swój kołowrotek i swoją skrytkę z zapasami — niespokojny ruch, który donikąd nie prowadzi, oraz zapasy odłożone w ilości niewspółmiernej do jakiejkolwiek widocznej potrzeby.
Śniący patrzy, jak chomik biegnie niestrudzenie w kołowrotku, nigdy tak naprawdę nigdzie nie docierając. Ten motyw czyta się zwykle jako rozpoznanie wysiłku z życia na jawie, który zajmuje śniącego, lecz nie przybliża go w rzeczywistości do żadnego konkretnego celu.
Śniący odkrywa we śnie skrytkę chomika, wypchaną znacznie ponad to, czego zwierzę mogłoby kiedykolwiek potrzebować. Ten motyw wskazuje na lękliwy nawyk nadmiernego przygotowywania się lub oszczędzania w życiu na jawie — zabezpieczenie przed niedostatkiem, które samo stało się nadmierne.
Chomik, który ucieka z klatki i znika. Ten wariant przenosi obraz z zamknięcia na przeoczenie: coś małego, za co śniący odpowiadał, wymknęło się niepostrzeżenie i teraz jest gdzieś w domu, żywe i nieuchwytne.
Chomik z policzkami wypchanymi tak, że nie może jeść. Gdy zapas przestaje mieścić się w zwierzęciu, sen zwykle dotyczy chwili, w której zabezpieczanie się zaczęło przeszkadzać w korzystaniu z tego, co zabezpieczono.
Kołowrotek zasługuje przy tym na uwagę dokładniejszą, niż zwykle dostaje, bo oczywiste odczytanie jest tylko w połowie trafne. Dzikie chomiki pokonują w ciągu nocy spore odległości, a wolno żyjące gryzonie korzystają z kołowrotka postawionego na otwartej przestrzeni, bez klatki i bez zachęty. Kołowrotek nie jest więc wyłącznie wytworem niewoli — jest prawdziwym popędem do przemierzania terenu, który trafił na świat bez terenu. Sen staje się przez to ostrzejszy, a nie łagodniejszy: wysiłek nie jest nerwicowy, jest wysiłkiem właściwym, któremu zabrakło gruntu.
Spojrzenia różnych tradycji
Nieobecność chomika w klasycznym korpusie ma powód chronologiczny, a nie geograficzny, i warto to rozróżnić, bo zwykłe wytłumaczenie jest błędne. Chomik syryjski jest zwierzęciem tego samego regionu, z którego wyszedł ten korpus: wszystkie chomiki hodowlane na świecie pochodzą od jednej samicy i jej miotu, wykopanych z pola pod Aleppo w 1930 roku. Zwierzę nie przybyło z daleka — po prostu nie mieszkało w żadnym domu jeszcze przez dziewięć wieków po spisaniu kompendiów.
To, co tradycja ma, i ma po obu stronach, to stworzenie gromadzące. Koran nadaje całej surze imię mrówek, od mrówki ostrzegającej kolonię, by weszła do środka, zanim zostanie stratowana, a mrówka jest tam utrwaloną postacią zaopatrzenia zebranego, zanim stało się potrzebne. Naprzeciw tego ten sam tekst potępia zbieractwo: tym, którzy piętrzą złoto i srebro, a nie wydają go, zapowiedziana jest bolesna kara.
Odkładanie na ciężką porę jest więc roztropnością, a gromadzenie ponad wszelki użytek nią nie jest. Stworzenie z wypchanymi policzkami stoi dokładnie na granicy między nimi, a o tym, po której stronie wypada dany sen, rozstrzygają w tej tradycji jej własne dwa stanowiska, nie jedno.
Psychologia analityczna czyta powtarzalność, która zużywa realną energię i nie wytwarza ruchu, jako energię krążącą w układzie zamkniętym, a pytanie, jakie stawia takiemu wzorcowi, brzmi nie „jak pracować w nim ciężej”, lecz „czemu ta pętla służy”.
Kołowrotek, z powodów opisanych wyżej, nie jest tu obrazem czystej niewoli, i to czyni odczytanie precyzyjniejszym: brakuje nie woli, brakuje gruntu, na którym wysiłek mógłby wylądować.
Drugą połowę niosą policzki. Torby policzkowe chomika sięgają w tył wzdłuż ciała i mieszczą bardzo znaczną część masy zwierzęcia w pokarmie, który jest zanoszony do komory i składowany, a nie zjadany. Zaopatrzenie przyjęte do środka i niespożyte, trzymane wobec przyszłości, której zwierzę nie potrafi zobaczyć, jest obrazem drugim — i jest to inny niepokój niż niepokój kołowrotka. Warto pytać, który z dwóch pokazał sen.
Ludowy materiał senny indeksuje 鼠 (shǔ), szczura i mysz domów oraz pól, a chomik hodowlany jest przybyszem niedawnym, który pożyczył sobie to słowo, a nie zwierzęciem z własnym hasłem. Chińska nazwa chomika, 仓鼠 (cāngshǔ), znaczy „szczur spichlerzowy” — szczur ze składu, nie szczur z rynsztoka.
To rozróżnienie niesie znaną chińską opowieść, która dotyczy pozycji, a nie snów. Życiorys Li Si w Zapiskach historyka zaczyna się od tego, jak drobny urzędnik zauważa szczury w latrynie, chude i płoszone każdym krokiem, oraz szczury w spichlerzu, tłuste i niepokojone przez nikogo, i wyciąga wniosek, że z człowiekiem zdolnym albo nic niewartym jest tak samo: rozstrzyga to, gdzie się ustawi. Szczur w tej opowieści jest prawdziwym szczurem w prawdziwym spichlerzu, nie zwierzęciem w klatce, a pokrewieństwo działa wyłącznie na poziomie słowa. To anegdota historyczna, a nie odczytanie snu, i nic o znaczeniu snu o chomiku z niej nie wynika. Wniosek Li Si o pozycji i wartości należy do niego i do tej księgi; wolno go opowiedzieć jako ciężar, który niesie samo słowo, i nie wolno podać jako tego, co mówi sen.
Rama, którą chiński czytelnik naprawdę przynosi, jest starsza: szczur w materiale sennym biegnie ku pieniądzom, a chomik dziedziczy to przez nazwę, niezależnie od tego, czy ktoś tak chciał. To samo słowo niesie zarazem ładunek przeciwny: 「贼眉鼠眼」 (zéi méi shǔ yǎn, „złodziejskie brwi, szczurze oczy”) mówi się o kimś, kto wygląda podejrzanie, a 「鼠目寸光」 (shǔ mù cùn guāng, „szczurze oko widzi na cal”) o kimś, kto nie sięga wzrokiem dalej niż najbliższa korzyść. Zwierzę sprzedawane jako łagodny pupil przybywa więc ze słowem, którego chińszczyzna od stuleci używa nieżyczliwie — ta strona omawia przy śnie o szczurze jeszcze jedno powiedzenie tego rodzaju, o szczurze przebiegającym ulicę. Oba bieguny są skojarzeniem, nie orzeczeniem. Własne skojarzenia chomika są zaś współczesne i domowe: to bardzo pospolite zwierzę miejskich mieszkań, a dzisiejsze odczytania biegną ku spokojowi domu i drobnemu towarzystwu, a nie ku odziedziczonej wróżbie.
Twój sen był inny?
Opowiedz nam dokładnie, co widziałeś — nasza starannie wytrenowana AI przeanalizuje każdy niuans Twojego snu.
Uzyskaj osobistą interpretację